Anna Mucha mimo natłoku zajęć znalazła czas, by wystąpić w teledysku
zespołu Funky Trip Foundation. Zagrała w nim torturowaną kobietę. Nam
się podoba i piosenka i teledysk - i to bardzo. A Wam?
Anna Mucha jest bardzo zapracowaną młodą mamą. Nie dość, że reklamuje
buty Reeboka, projektuje kocyki, nie zrezygnowała z kariery aktorskiej
to jeszcze znalazła czas by wystąpić w teledysku Funky Trip Foundation.
Zagrała
w nim torturowaną kobietę. Jej oprawca wyrywa jej zęby i obcina palce.
Nie jest to pokazane dosłownie tylko... na owocach! Zobaczcie sami - nam
się bardzo podoba - i piosenka i teledysk.
A rola Anny Muchy, choć epizodyczna, z pewnością da Wam do myślenia. Obejrzyjcie teledysk do piosenki Trade:
W "M jak miłość" gra od początku, a to już 12 lat! To dzięki telenoweli Małgorzata Pieńkowska (47 l.) zyskała popularność. Teraz zastanawia się nad rezygnacją z serialu. Jak dowiedział się Fakt, aktorka zgodzi się zostać, jeśli... dostanie podwyżkę.
To nie pierwszy raz kiedy Pieńkowska grozi odejściem z "M jak miłość". - Taka sytuacja miała już miejsce dwa, czy trzy razy. Małgosia wie, że po rezygnacji Kożuchowskiej, producentom zależy na tym, by reszta obsady pozostała bez zmian i ponownie porusza ten temat - zdradza Faktowi osoba z produkcji "M jak miłość".
Jak twierdzi nasz informator, artystka otrzymuje teraz 7 tys. zł za dzień zdjęciowy, a marzy jej się 10 tys. zł.
Wygląda na to, że na polskich salonach zagościła nam nowa gwiazda. Joanna Majstrak,
bo o niej mowa, to 25-letnia aktorka, którą możecie znać z serialu "M
jak miłość", gdzie wciela się w rolę Elki. We wtorek pojawiła się na
pokazie najnowszej kolekcji Teresy Rosati, a wcześniej mogliśmy ją
zobaczyć na premierze nowej płyty Magdy Femme "Ocean Łez". Na obu
imprezach wyglądała bardzo sexy.
Wygląda na to, że na polskich salonach zagościła nam nowa gwiazda. Joanna Majstrak, bo o niej mowa, to 25-letnia aktorka, którą możecie znać z serialu "M jak miłość", gdzie wciela się w rolę Elki.
We wtorek pojawiła się na pokazie najnowszej kolekcji Teresy Rosati, a
wcześniej mogliśmy ją zobaczyć na premierze nowej płyty Magdy Femme
"Ocean Łez". Na obu imprezach wyglądała bardzo sexy.
Jak myślicie, zrobi zawrotną karierę w polskim show-biznesie?
Jej bohaterka z "M jak miłość", zakochała się w mężczyźnie,
który.... wybrał inną. - To, co dla jednego jest tylko marzeniem, innemu
los rzuca pod nogi - mówi Dominika Łakomska.
Pojawiła się pani w serialu jako sędzia Teresa Drawicz. Na długo pani zagości?
- Dalsze losy mojej bohaterki nie są mi jeszcze znane, ale mam nadzieję, że Teresa zaintryguje widzów.
Na początek Teresa zaprzyjaźniła się z Martą (Dominika Ostałowska), którą poznała na zjeździe prawników.
- Choć początek ich znajomości nie był zbyt fortunny, to okazało się, że mają wiele wspólnego.
Przede
wszystkim łączy je... Wiktor (Piotr Grabowski). Można powiedzieć, że
jest to klasyczny trójkąt, w którym mijają się ludzkie uczucia.
-
Jak w życiu - to, co dla jednego jest tylko marzeniem, innemu,
mimochodem, los rzuca pod nogi. Tak właśnie jest w tym przypadku. Teresa
nie kryje swego zainteresowania Wiktorem, ale on wybrał Martę.
Czyli rywalki, a mimo to Teresa wspiera Martę.
-
I to w niej cenię. Nie jest zazdrosna, a jeśli nawet, to mówi o tym
otwarcie, nie ma w niej zawiści. Człowiek, który stawia na szczerość,
zawsze wygrywa. Nikt nie powie o Teresie, że jest nieuczciwa!
Serial "M jak miłość" wciąż jest liderem wśród tego typu produkcji i ma ogromną "siłę rażenia". Przekonała się pani o tym?
-
Rzeczywiście, już po kilku odcinkach, spotkałam się z reakcją ludzi na
ulicy. To niesamowite, jak działa magia telewizji i w jakim tempie
przysparza popularności. Nie jest ona dla mnie głównym celem w zawodzie,
ale skłamałabym mówiąc, że mi na niej nie zależy.
Gdzie pani gra poza serialem?
-
Od siedmiu lat jestem w zespole warszawskiego Teatru Rampa, gdzie
znalazłam wyśmienite warunki do realizacji swych aktorskich pasji,
rozwijania umiejętności. Dwie najnowsze premiery, w których gram:
'Monsters' i 'Mistrz i Małgorzata', cieszą się powodzeniem i mają dobre
recenzje. Gramy też przedstawienia dla dzieci, m.in. 'W pogoni za
bajką', 'Tajemniczy ogród', 'Złota Kaczka'.
- Najmłodsza
publiczność jest dla mnie najbardziej wiarygodnym odbiorcą. Kiedyś
zdarzyło mi się przejść przez widownię i... utknęłam w lesie rąk,
wyciąganych do mnie w uścisku, uśmiechów, skierowanych do postaci, którą
dopiero co widziały w swojej bajce... Było to tak autentyczne, że
czułam ogromne wzruszenie.
Skoro o dzieciach mowa - podobno częstym gościem za kulisami jest pani córeczka?
-
Jaśmina ma dopiero trzy lata, a potrafi godzinami przypatrywać się
próbom i spektaklom, wykazując zainteresowanie tym, co dzieje się na
scenie. Widać miłość do teatru wyssała z mlekiem matki!
Kinga zbiera materiały do nowej audycji - i zaprasza do domu
wróżkę. Chce przeprowadzić wywiad, ma całą listę pytań… Ale jej plany
niszczy Mirka. Kwiatkowska wprasza się na Deszczową i nie daje
przyjaciółce dojść do słowa.
A na powitanie, rzuca kpiąco do wróżki.
- Wszystkim przepowiada pani wielką miłość? Przystojnego bruneta wieczorową porą?
- Miałaś nie przeszkadzać! Obiecałaś!
Kinga posyła koleżance
wściekłe spojrzenie... Pewna, że wróżka obrazi się i wyjdzie trzaskając
drzwiami. Jednak kobieta macha tylko ręką:
- Ten brunet to przereklamowana sprawa!
I po chwili, badawczo się Mirce przygląda...
- Koło pani widzę na przykład... Bardzo fajnego blondyna! I jednego
trochę starszego pana... Choć ostatnio chyba dość długo nie miała pani
z nim kontaktu? Ale szczerze pani powiem: klientki, które do mnie
przychodzą, rzadko pytają o kolor włosów swojego przyszłego partnera...
Już prędzej o zasobność kieszeni!
- A może mi pani powiedzieć, co się dzieje teraz z tym panem? - Mirka od razu nadstawia ucha. - Z tym drugim, starszym...
A wróżka uśmiecha się i wyciąga karty.
- No, teraz wyraźnie widać! Wokół pani kręci się wielu mężczyzn, bardzo wielu... Jeden gotów byłby nawet zabić dla pani.
- Jasne... A potem palnąć sobie w łeb z rozpaczy!
Zduńska rzuca przyjaciółce mordercze spojrzenie... Jednak Mirka szybko ją ucisza:
- Kinia, nie przeszkadzaj! Zajmij się lepiej czymś pożytecznym...
Nagrywaj, dokumentuj, będziesz miała jak znalazł do tego swojego
programu! Więc mówi pani, że ten starszy jeszcze się pojawi na
horyzoncie?
- I to całkiem niedługo. O, widzę tu jeszcze jednego pana! Ale on...
Wróżka nagle blednie i urywa. A Kwiatkowska od razu się niepokoi:
- No? I co tam pani zobaczyła?
- Kłopoty. Nie chcę pani martwić, ale... Duże kłopoty.
Czy słowa wróżki się sprawdzą i Mirka naprawdę powinna zachować ostrożność? Na przykład... ze względu na Igora?
Dowiemy się w 916 odcinku "M jak miłość".
Barbara /Teresa Lipowska - na zdjęciu/ skarży się Andrzejowi, że piec w domu Marty jest zepsuty.
Mężczyzna przyjeżdża na wieś. W tym czasie w Grabinie pojawia się też
Marta. Teresa zauważa, że Budzyńska podoba się Wiktorowi. Zapewnia
koleżankę, że trzyma za nich kciuki. Marta spotyka się z Wiktorem, który
przyleciał do Polski. Wieczorem już w domu znów wpada na Budzyńskiego.
Andrzej wręcza żonie wizytówkę znajomego lekarza. Prosi, by
skontaktowała się z nim w sprawie Ani - dziewczynka omal nie straciła
przytomności. Kasia znajduje notes Uli z cytatami z Biblii i zapisanymi
kwotami pieniędzy, które przekazała Wioli. Natalka w porozumieniu z
Kasią i Markiem wysyła SMS-a do Wioli z prośbą o spotkanie. Nie dochodzi
ono do skutku. Ula obraża się za spiskowanie przeciw niej. Oświadcza,
że nie wraca do domu, a ojca i Kasi nie chce znać. Mirka dowiaduje się,
że Igor miał poważny wypadek. Irek boi się, że stoi za tym jego kolega.
Wróżka, z którą Kinga przeprowadza wywiad, przepowiada Mirce duże
kłopoty.
Odcinek 917. (wtorek, 15 maja 2012)
Marcin chce wyprowadzić się od Chodakowskich do mieszkania opłaconego
przez Weronikę. Tomek z Agnieszką próbują odnaleźć Przemka. Wieczorem
mężczyzna nachodzi Olszewską i grozi jej. W porę zjawia się Tomek.
Joanna dostaje od Jana flakon drogich perfum i dużą premię. Kozłowski
zaprasza ją również na wyjazd integracyjny organizowany w pracy. Ala
oddaje Pawłowi dług i chwali się, że będzie listonoszką. Paweł i Janek
robią porządki w Oazie przed wizytą komornika. Sylwia jest pewna, że
wszystko będzie dobrze. Joanna /Agnieszka Więdłocha - na zdjęciu z Bartkiem Swiderskim/ z dumą pokazuje mężowi, jaki dostała
przelew. Paweł proponuje, by pożyczyli pieniądze Zawadzkiemu na pensje
dla pracowników. Joanna ma jednak inne plany. Paweł bez wiedzy żony
postanawia sprzedać samochód, by pomóc przyjacielowi. Agnieszka mówi
Tomkowi, że nie powinni dłużej się przyjaźnić.
Samotność, złamane serce i trudności w szkole - Ula nie radzi sobie z
problemami i desperacko szuka pomocy. A spotkanie z Wiolą przywróciło
jej nadzieję.
Dziewczyna traci kontakt z rodziną. Chodzi na wagary, wpada w kolejne kłopoty... Grozi jej nawet usunięcie ze szkoły!
Marek nie rozumie, jak córka mogła się tak zmienić. Czy zdoła pomóc
nastolatce, nawet jeśli Ula nie chce rozmawiać o swoich problemach?
Zapraszamy na 916. odcinek "M jak Miłość", a w nim...
Kasia zauważa przypadkiem, że z plecaka Uli wypadł notes. Chce go na
nowo schować, ale jej uwagę przyciąga napis na okładce: "Strzeżcie się
fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze".
Dziewczyna od razu czuje niepokój. Cytat pochodzi z Nowego Testamentu,
ale podejrzanie kojarzy się z sektą. Kasia przez chwilę się waha, jednak
w końcu zagląda do środka i znajduje listę wpłat dla Wioli.
Okazuje się, że nowa "przyjaciółka" wyłudziła od Uli ponad tysiąc
złotych! Zdenerwowana dziennikarka od razu pokazuje notes Markowi. A
Mostowiak podlicza kolejne sumy i łapie się za głowę.
- Dwudziesty grudnia: 300 złotych. Czy to nie wtedy Mateuszowi zginęły
trzy stówy? - Marek jest w szoku. - Matko jedyna, skąd ona wzięła tyle
kasy?! Już ja sobie z nią pogadam!
Mostowiak chce działać i to ostro. Jednak przyjaciółka go powstrzymuje:
- Poczekaj! Na to jeszcze przyjdzie czas. Na razie mam lepszy pomysł...
Kilka minut później, w tajemnicy przed Ulą, Kasia pożycza telefon od
Natalki i wysyła do Wioli krótką wiadomość. Prosi o spotkanie, w
lokalnym pubie...
Na dziewczynę czeka w umówionym miejscu Marek.
Ula nie chce ich znać!
Tymczasem Ula przez cały dzień próbuje porozmawiać z Wiolą. Dziewczyna jednak nie odbiera telefonów.
W końcu nastolatka jedzie do Lipnicy, by odwiedzić koleżankę w domu. A "przyjaciółka" ją odtrąca:
- Skoro nie potrafisz dochować tajemnicy. Nie przychodź więcej na spotkania!
- Co ty mówisz? Jakiej tajemnicy? Co się stało?!
Ula jest kompletnie zaskoczona. Wiola pokazuje jej sms, który Kasia wysłała z telefonu Natalii.
- Ktoś napisał z jej komórki w waszym imieniu. Od razu wiedziałam, że
coś jest nie tak, bo przecież byście nas nie zdradziły, prawda? Wiesz,
jaka jest za to kara! - Wiola rzuca nastolatce ostre spojrzenie. -
Postanowiłam to sprawdzić. Poprosiłam kumpla, żeby poszedł za mnie na to
spotkanie i dał znać, co i jak. Powiedział, że zamiast was przyszedł
jakiś gość... Znasz tego faceta?
"Przyjaciółka" pokazuje zdjęcie zrobione komórką, na którym widać Marka.
Wie, że Ula nie zdobędzie już dla sekty kolejnych pieniędzy i bez
wahania dziewczynę odtrąca. A nastolatka czuje, że rozpada się jej cały
świat...
Załamana Mostowiakówna nie wraca wieczorem do domu. Siedzi na przystanku
autobusowym, przemarznięta i zalana łzami. Marek z Kasią odnajdują ją
dopiero po kilku godzinach:
- Co ty wyprawiasz? Chcesz się przeziębić? Dostaniesz zapalenia płuc!
Marek próbuje zabrać córkę do domu, jednak Ula znów się buntuje.
- Ja nigdzie nie idę! - dziewczyna rzuca ojcu wściekłe spojrzenie. - Czekam na nocny autobus do Urli!
- Ty chyba zwariowałaś... Dość tej zabawy, wstawaj!
- Nie dotykaj mnie! I daj mi w końcu święty spokój, raz na zawsze! Nienawidzę cię! I nie chcę cię znać!
Ula zaciska pięści i odwraca się do Kasi:
- I ciebie też!
Jaki będzie finał tej historii? Odpowiedź już w najbliższym odcinku "M jak miłość" w poniedziałek, 14 maja, na antenie TVP 2.
Kacper Kuszewski (36 l.) ma już dość. Chciałby rozwijać
się aktorsko i zdobywać nowe doświadczenia. Tymczasem już od 12 lat
tkwi w serialu "M jak miłość" w roli Marka Mostowiaka.
Nie
byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że aktor ma wiele zastrzeżeń
do granej przez siebie postaci. Czy szykuje się kolejne głośne odejście
z popularnej telenoweli?
–
Nie oszukujmy się, ta postać nie jest specjalnie kolorowa. Jest to
przeciętny człowiek który żyje na wsi, ma swoją rodzinę, problemy i już – krytykuje Marka Mostowiaka aktor. Kuszewskiego
ciągnie do nowych wyzwań. – Chciałbym zagrać jeszcze w jakimś innym
filmie czy serialu, bo każdy aktor chciałby się rozwijać, mierzyć się z
nowymi zadaniami, ja też. Spotykałem się często z opinią, że mam
możliwości komediowe, że mam dużo kolorów w sobie, a wcześniej wszyscy
myśleli, że jestem taki sam jak Marek z serialu – opowiada Kacper Faktowi.
Sympatyczny aktor ani myśli wchodzić w konflikt z twórcami „M jak miłość”, co jednak nie przeszkadza mu snuć planów na przyszłość.
– Chętnie zagrałbym rolę charakterystyczną, zupełnie inną niż
dotychczas, komediową albo psychopatycznego mordercę. Zawsze mi się też
marzyła rola w filmie komediowym. Mam nadzieję, że jeszcze będę miał
taką okazję – liczy Kuszewski.
Zdjęcia z serialu pojawiające się na blogu pochodzą z oficjalnej strony serialu i są własnością tego serwisu.
Strona powstała na podstawie materiałów znalezionych w internecie i prasie. Materiały są zamieszczone na tej stronie wyłącznie w celach informacyjnych.