Nie wyklucza powrotu do Polski. Pierwszą przymiarkę zrobił w Gdyni.

Z Polski wyjechał przed 17 laty u szczytu powodzenia. Nazwisko Probosz brzmiało wtedy mocno. Ale Marek chciał sprawdzić się również w USA. Udało się, teraz chce swoją wiedzą i doświadczeniem podzielić się z rodakami.

Ma swój rajski ogród. To jego rodzina

Jedną z „przymiarek” jest Gdynia. Marek Probosz pojawił się na XXIX Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, by zaprezentować film „YMI”. Jest jego producentem i reżyserem. Gra w nim też nauczyciela historii Romana Romańskiego. Wcześniej aktor przypomniał się polskim widzom kontrowersyjną rolą homoseksualisty w serialu „M jak Miłość”.

– Lubię trudne wyzwania, nie znoszę stagnacji – mówi Marek Probosz. – A Europa bez granic daje nowe możliwości. Chętnie podzieliłbym się moimi amerykańskimi doświadczeniami (w Stanach Probosz jako jedyny Polak skończył reżyserię w Akademii Filmowej, wykłada aktorstwo filmowe w jednej z najstarszych i prestiżowych szkół aktorskich Emerson Collage w Los Angeles). Myślę, że mógłbym wiele nowego wnieść do polskiego kina. Czekam na propozycje – śmieje się.

O ile jest gotów dokonać rewolucji w życiu zawodowym, absolutnie niczego nie zmieniłby w życiu prywatnym. – Jestem w tej dobrej sytuacji, że mam swój rajski ogród, którym jest moja rodzina. Jestem szczęśliwym mężem i ojcem. My się po prostu bardzo kochamy i cieszymy sobą. Mam totalnego fioła na punkcie rodziny i dzieci. Niewyobrażam sobie świata bez nich, bo to jest po prstu mój świat. Każdą wolną chwilę temu poświęcam, bo tam nie ma fikcji, a jest sama prawda.

W naszym domu mówimy po polsku

Marek Probosz poznał swoją żonę przed 15 laty podczas kręcenia reklamówki piwa. – Tłem tej reklamy było polskie wesele, więc twórcy szukali polskich typów – wspomina Marek. – Oboje dostaliśmy role i tak to właśnie poznaliśmy się przy jasnym piwie. Gosia jest instruktorem jogi, zajmuje się tym już od 20 lat. Ma własną szkołę jogi w Santa Monica. Staram się dwa razy w tygodniu być na jej zajęciach. Małgosia jest nie tylko świetną instruktorką, ale też znakomitą matką i cudownym partnerem – rozpływa się w komplementach pan Marek. – To wszystko szczera prawda. Małgosia jest moją drugą żoną (pierwszą była aktorka Maria Zyrodek-Probosz), ja jestem jej drugim mężem. I za tym drugim razem fantastycznie nam się udało.

Wspólnie wychowują trójkę dzieci. Najmłodszy Vincent ma 4,5 roku, Walentyna jest o 3 lata starsza. Karolina (córka Małgosi z pierwszego małżeństwa) jest już dorosła. Skończyła 18 lat i rozpoczyna studia aktorskie w San Diego.

– Dzieciaki udały nam się bardzo – cieszy się Marek Probosz. – Wszystkie znają język polski. Bo u nas w domu mówi się po polsku, kiedy zagadują do nas po angielsku, udajemy, że nie rozumiemy. Poza tym często wyjeżdzają do kraju na wakacje. Jestem z gór, z Istebnej, a dokłądniej z Jaworzynki. Kocham te strony dlatego rozaleniam się, gdy Walentyna mówi góralską gwarą i gra na skrzypcach góralskie melodie.

/źródło „Życie na gorąco”/

___________

Informujemy, że w najbliższą środę 17 listopada o godzinie 18:00 na stronie
http://czat.serial.pl
odbędzie się czat z Dominiką Figurską czyli serialową Ewą.

Serdecznie zapraszamy!