Przekonała się, że „m” znaczy miłość nie tylko na ekranie.

Rola Justyny Badeckiej w serialu „M jak miłość” okazała się bardzo bliska jej sercu. – Czasem myślę, że Ilona Łepkowska ma szósty zmysł, pisząc scenariusz – wyznaje Dorota Sadowska. – Podobnie jak moja bohaterka przeżyłam rozczarowanie partnerem, a w końcu gorycz rozstania.

Zrozumiała, że nie kocha jej, kiedy ją zdradził

Z wysoką średnią ocen w liceum uzyskała stypendium i wyjechała do Paryża. – Pochodziła z biednej rodziny, to była dla mnie przepustka do lepszego świata – mówi aktorka. – Ale miałam narzeczonego. Przyjechał do mnie do Paryża i przekonał mnie, żebym z nim wróciła do Polski.

Postanowiła poczekać, aż on zrobi dyplom, a potem mieli razem emigrować do Francji. – Mój tata stwierdził, że nie będę się tak długo obijać – opowiada. – Musiałam pójść do pracy albo na studia. Pomyślałam, że najlepiej zdawać do szkoły teatralnej, bo wystarczy nauczyć się paru wierszy.

Dostała się za pierwszym razem, za to jej związek nie przetrwał. – Miałam w życiu kilku mężczyzn – przyznaje. – Szukałam miłości; nie wyszło. Decydowałam się na związki z rozsądku; i to też nie przyniosło mi szczęśćia. Ostatni związek z Francuzem Michaelem wydawał się idealny. Żyłam jak księżniczka, majętny narzeczony dbał, żeby mi niczego nie brakowało, i byłam w nim zakochana! Wyemigrowałam do Francji, zamieszkaliśmy razem. Moje dzieci chodziły tam do szkoły, ja znalazłam ciekawą pracę. Niestety zrozumiałam, że Michael mnie nie kocha, kiedy mnie zdradził.

Zaręczył się z nią i z jej rodziną

Choć aktorka nigdy nie wychodziła za mąż, dostała od losu wspaniały dar – dwoje dzieci. – Janek jak każdy nastolatek najchętniej nie odrywałby się od komputera – mówi Dorota. – Ale ma też inne pasje. Ćwiczy karate i jeździ na rolkach.

Oliwkę nazywa „domowym słoneczkiem”, bo zawsze jest uśmiechnięta. – Miała nazywać się Kasia, ale poznałam interesującą dziewczynę, Oliwię i postanowiłam, że córkę nazwę jej imieniem – wspomina aktorka. – Mam słabość do poznawania genealogii imion. A, co niesie z sobą imię Dorota? Podobno Doroty często spełniają się w sztuce, ale nie pragną kariery, sławy w mediach…

Dzisiaj aktorka znowu jest szczęśliwie zakochana. Po pięciu miesiącach znajomości z Tomkiem przyjęła zaręczynowy pierścionek. – Kupił dwa pierścionki, dla mnie i dla Oliwki, i powiedział: „Zaręczam się z wami” – opowiada. Jest we mnie wiele obaw. Tomek jest ode mnie o kilka lat młodszy. Bałam się reakcji jego rodziny. Niepotrzebnie. Gdy Tomek powiedział babci, że zamierza ożenić się ze starszą od siebie kobietą z dwójką dzieci, ona powiedziała: „Kochasz ją. I to jest w zyciu najważniejsze”.

/źródło „Życie na Gorąco”/

_____________

Zapis czata z Kacprem Kuszewskim który odbył się w ostatnią środę przeczytać możecie >>tu