Przez lata Ania znała ojca tylko z listów i wspomnień. Dzisiaj oboje robią wszystko, żeby nadrobić stracony czas.

Przed każdym wywiadem zastrzega, że nie chce rozmawiać o swoim życiu prywatnym. O związku z Kubą Wojewódzkim, ewentualnym macierzyństwie. Jest jeszcze inny temat, o którym Anna Mucha (26) mówi niechętnie: to jej trudne relacje z ojcem.
– Moi rodzice rozwiedli się, gdy miałam 3 lata – powiedziała w wywiadzie. – Tata wyjechał na Daleki Wschód, i przez długi czas dostawałam od niego tylko kartki z egzotycznych krajów.

Z dzieciństwa najlepiej pamięta smak i zapach gofrów, spacery z babcią Ireną Łukasik (to panieńskie nazwisko jej mamy) i kolorowe balony, które zawsze miał dla niej dziadek. To on po części zastępował jej ojca. Ani zawsze brakowało chwil spędzonych na kolanach taty. Od 1983 roku o jego istnieniu przypominały jej przysłane raz na jakiś czas paczki z maskotkami. Ania lubiła pisać do niego listy. Większość z nich jednak lądowała niezaadresowana w szufladzie, bo pan Krzysztof Mucha często mieniał miejsca pobytu. Nigdy nie wymazała z pamięci ojca, ale to z mamą stworzyła swój intymny świat, Mama, (również Anna Mucha), do dziś jest jej najbliższą przyjaciółką.

Ojca znała tylko z listów

– Nie mogłam zastąpić córe ojca – mówi Anna. – Ale starałam się, żeby Ania nie odczuła, że wychowuje się w niepełnej rodzinie. Była dumna, że w przedszkolu grała główną rolę w „Czerwonym Kaprutku”. Chciała się pochwalić, że w wieku 9 lat zadebiutowała w filmie „Korczak”, że jako nastolatka dostała się do elitarnego warszawskiego liceum im. Stefana Batorego. Ania widywała się z ojcem sporadycznie, a miała mu tyle do powiedzenia. Pan Krzysztof pojawiał się i znikał, wracał i znów wyjeżdżał. Najczęściej do Indii.
- Na 18 urodziny wybraliśmy się tam razem – wspomina Ania. – To było odważne z jego strony, bo wcześniej raczej nie istniał w moim życiu. Tam się zaprzyjaźniliśmy. To właśnie ojciec zaraził ją podróżniczą pasją. Z każdej przywozi setki zdjęć, każda jest okazją do wymiany doświadczeń, rozmowy, bycia razem. Jak długą drogę trzeba czasem przejść, by odnaleźć bliskiego człowieka…

Dzięki tacie pokochała podróże

Niewiele osób wiedziało o trudnych relacjach znanej aktorki i jej taty. Dlatego, kiedy kilkanaście dni temu Anna Mucha pojawiła się na otwarciu jednego z warszawskich lokali w towarzystwie starszego mężczyzny, wiele osób było zaskoczonych. Ania nie unikała tego wieczoru fotoreporterów, ale i tym razem nie chciała dać się namówić do opowiedzenia swojej historii. Historii trudnej, choć, jak widać, z happy endem. Anna Mucha wie, że wiele spraw w życiu dzieje się przez przypadek, ale kontakt z tatą odbudowała świadomie. W ważnych chwilach warto mieć obok siebie kogoś, kogo można się poradzić. Ania nie jest wcale przekonana, czy swoje życie zawodowe chce związać z aktorstwem, chociaż do tego namawia ją tata, który dzisiaj jest jej najbardziej oddanym widzem. Kończy studia na Uniwersytecie Warszawskim, niedługo będzie miała trochę więcej wolnego czasu. Tata wie o tym i już namawia ją na kolejną, daleką eskapadę. Jest po co. Przecież mają jeszcze sobie tyle do powiedzenia…

/źródło „Rewia”/

_______________

Już dziś o godzinie 17:15 w programie telewizji TVN „Rozmowy w toku” gościem będzie Jacek Poniedziałek, czyli serialowy Rafał. Aktor opowie o swojej największej tajemnicy, czyli orientacji seksualnej.