Historie podkradam wszystkim, także sobie. Ale nigdy nie opisuję zdarzeń ludzi dokładnie takimi, jakimi byli w rzeczywistości – mówi Faktowi TV Ilona Łepkowska (53 l.)

”Na dobre i na złe”, „M jak miłość” i najmłodsze dziecko Łepkowskiej „Barwy szczęścia” z pewnością przyciągną przed telewizory miliony widzów. Scenarzystka dobrze wie, jaka jest recepta na chwytającą za serca telenowelę.

Wojny o mięso

Zanim Łepkowska zaczęła pisać scenariusze, pracowała jako urzędnik w przedsiębiorstwie spedycji przemysłu mięsnego. Ukończyła wydział zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego, a obowiązujący wtedy nakaz pracy sprawił, że zatrudniła się w mięsnej firmie. Wtedy też o mięso toczyły się przed sklepami wojny. – Poszłam do pierwszej pracy, byle mieć ubezpieczenie. A przy okazji o mięso się nie martwiłam. Miałam kartki pracownicze i dlatego zaopatrywałam całą rodzinę – opowiada z uśmiechem.

Później były studia w łódzkiej szkole filmowej. Łepkowska ukończyła Zaoczne Studium Scenariuszowe. I zaczęło się. Napisała scenariusze m. In. Do komedii „Och, Karol” i „Kogel – Mogel”. W 1994 roku rozpoczęto emisję „Radia Romans”. Serial o środowisku radiowców zapowiadał to, w czym Łepkowska czuje się najlepiej: rodzinne perypetie i pokruszone związki…

Trzy razy mówiła „tak”

– Życie dało mi w kość – wyznaje nam Łepkowska. – Nieraz dużo bardziej niż moim bohaterom. Ciężej mi jest z tych zakrętów wychodzić. Przeżyłam dużo i nadal przeżywam. Ale to kapitał. Wszystko jest po coś. Scenarzystka trzykrotnie wychodziła za mąż. Pierwszy raz powiedziała „tak”, kiedy miała 21 lat. Z drugim mężem Łepkowska ma córkę Weronikę Wojnach (29 l.). Ojcem Weroniki jest Andrzej Wojnach, scenarzysta i reżyser. – Potem dwa razy planowała kolejny ślub i nic z tego nie wyszło. W końcu jednak był i trzeci ślub.

Wszystkie małżeństwa zakończyły się rozwodami. W życiu Ilony Łepkowskiej najważniejsza jest teraz córka. – Na jej ramieniu mogę oprzeć głowę, kiedy jest źle. Pociesza mnie także Irmo. To czarny terier rosyjski. Ostatnio związek scenarzystki zakończył się rok temu. – I wtedy także powiedziałam „nie”. Po raz kolejny. I chyba już nie będę próbować – przyznaje.

Z córką na dobre i na złe

Weronika pracuje z mamą. Jest operatorką. Spotykają się na planie „M jak miłość”.
– Ostrzegałam Weronikę, że operator to piękny, ale ciężki zawód. Szczególnie dla kobiet. Nie tylko dlatego, że są słabsze fizycznie. Kobietom trudniej przebić się w tym fachu. Mniej się im ufa. Choć to niesłuszne, to niestety, prawdziwe.

Łepkowska zdradza nam, że ona i Weronika mają silne charaktery i dlatego często iskrzy między nimi. – Ale bardzo się kochamy. Córka jest samodzielna. Jednak lubi pytać mnie o zdanie – opowiada. – I ja korzystam z jej opinii. Jest krytyczna i zna się na filmie. Jesteśmy bardzo blisko. Widzimy się prawie codziennie. Ale jak nie, to rozmawiamy przez telefon!
Ilona Łepkowska przyznaje się jeszcze do jednego: – Jestem matką absolutnie głupią. Bo dałabym córce wszystko. Ale mam ją jedną i inaczej nie umiem – kwituje.

/Źródło „Fakt TV”/