Blady strach pada na Annę (Tamara Arciuch) i Adama Wernera (Jacek Kopczyński) z „M jak miłość” przed ślubem. W 1182 odcinku „M jak miłość” narzeczonych zaczyna bowiem prześladować pech, a złe znaki tylko utwierdzają ich w przekonaniu, że ślub to chyba nie był najlepszy pomysł. W nowych „Kulisach serialu M jak miłość” aktorzy z serialu zdradzili co się wydarzy i czy ślub Anny i Wernera w ogóle się odbędzie.

Czy Anna i Adam Werner z „M jak miłość” wezmą ślub? Na to pytanie widzowie poznają odpowiedź w 1182 odcinku „M jak miłość”. Ale już teraz wiadomo, że przed uroczystością w kościele w Grabinie i przyjęciem weselnym w siedlisku Anny zakochanych zacznie prześladować pech.

Co takiego się wydarzy, że Annę i Wernera ogarną wątpliwości czy dobrze robią pobierając się? Przed uroczystościa między narzeczonymi co chwila będzie dochodzić do spięć. Młoda para zastanawia się, czy nie odwołać ceremonii. W „Kulisach serialu M jak miłość” widzowie już mogą zobaczyć sceny sprzed ślubu Anny i Adama.

A w nich wszystkie złe znaki, które według narzeczonych zwiastują katastrofę – obrączki upuszczone na posadzkę w kościele, białe róże jako dekoracja kościoła, które ponoć są szczególnie pechowe i seria dzwinych zdarzeń w siedlisku, które zaniepokoją także Marzenkę (Olga Szomańska).

Na domiar złego Werner zacznie jeszcze bardziej panikować. Jego zdenerwowanie udzieli się także Annie.

- Werner wierzy w zabobony. Różne sytuacje nam się będą przydarzać – przyznał tajemniczo Jacek Kopczyński.

Co dokładnie takiego się stanie? Ksiądz (Maciej Damięcki) straci głos przed ślubem i nie będzie w stanie mówić podczas ceremonii, świadkowa panny młodej będzie miała lumbago, a pies Gucio zje weselny tort.

/źródło Superseriale.pl/